Za oknem deszcz…


          Deszczowa niedziela. Z domu nie chce się wychodzić w takie dni. Wyskoczyłem jedynie do galerii po nowy dres na siłownię. Taka pogoda nie sprzyja spacerom. Nie powiem – miałem ochotę wybrać się na spacer, ale niestety deszcz nie przestawał padać przez cały dzień.

          Rano wstałem z ostrym bólem głowy po wczorajszej imprezie. Dopiero dwie tabletki przeciwbólowe i późniejszy sen pomogły. Ostatecznie zwlokłem się z łóżka około południa. Nie byłem nawet zbytnio głodny. Ogarnąłem się i pojechałem na zakupy komunikacją miejską, bo za kółko nie bardzo jeszcze mogłem wsiadać – wciąż w głowie miałem helikopter.
W drodze dopadł mnie głód, więc jak dotarłem do galerii to w pierwszej kolejności odwiedziłem punkt z kebabami :) Po „śniadaniu” pokręciłem się trochę po sklepach i ostatecznie wróciłem do domu z dresem z Diversa. W TV nic specjalnego nie znalazłem. Książek też żadnych do przeczytania nie miałem (trzeba będzie poszperać w internecie i znaleźć nowe pozycje, które przydadzą się na takie dni jak dzisiejszy). Siłownia też odpadała, bo po wczorajszym treningu jestem obolały – to pewnie przez dwutygodniową przerwę od ćwiczeń. Posłuchałem trochę muzyki dla zabicia czasu i trafiłem na odjechany nowy kawałek Kayah – Dawaj w długą. Mega mi się spodobało i coś czuję, że to będzie hit tego roku. Skocznie i na wesoło – od razu chce się wyskoczyć na parkiet :)

Ostatecznie udało mi się nabrać ochoty żeby tutaj zaglądnąć i zostawić jakiś ślad. Coś kiepsko u mnie z motywacją. To pewnie przez natłok pracy i ciągłe braki wolnego czasu. Jutro znów wczesna pobudka mnie czeka – na szczęście tylko dwa dni pracy przede mną i weekendzik majowy :) Szkoda tylko, że nieciekawa pogoda się zapowiada. Mieliśmy w planach grilla ze znajomymi, ale chyba jednak przełożymy go na cieplejszy czas. Najważniejsze, że lato coraz bliżej – okazji do imprez na świeżym powietrzu będzie sporo. W ogóle jak jest ciepło to jakoś tak od razu przyjemniej i częściej chce się gdzieś wyskoczyć ze znajomymi :)))
         
„Co jest najśmieszniejsze w ludziach? Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.” – Paulo Coelho

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za oknem deszcz…

           Deszczowa niedziela. Z domu nie chce się wychodzić w takie dni. Wyskoczyłem jedynie do galerii po nowy dres na siłownię. Taka...