Wieczorem wypiłem kolejnego drinka i
usnąłem z laptopem na kolanach i słuchawkami na uszach. Ostatnio to prawie
codzienność. Obudziłem się w środku nocy. Obracam się z boku na bok i nie mogę
zasnąć. Bezsenność. Umysł już zdążył otrzeźwić się po wieczornych drinkach.
Skoro nie mogę spać, a Bartka nie ma, bo ma teraz nocki w pracy to wykorzystam
sytuację i spróbuję sklecić kilka zdań.
Dzisiaj pierwszy dzień
astronomicznej wiosny, choć pogoda za oknem pokazuje coś zupełnie innego. Już nie
mogę się doczekać kiedy śnieg stopnieje, temperatura wzrośnie i wszystko
dookoła zacznie budzić się do życia.