Za oknem deszcz…


          Deszczowa niedziela. Z domu nie chce się wychodzić w takie dni. Wyskoczyłem jedynie do galerii po nowy dres na siłownię. Taka pogoda nie sprzyja spacerom. Nie powiem – miałem ochotę wybrać się na spacer, ale niestety deszcz nie przestawał padać przez cały dzień.

          Rano wstałem z ostrym bólem głowy po wczorajszej imprezie. Dopiero dwie tabletki przeciwbólowe i późniejszy sen pomogły. Ostatecznie zwlokłem się z łóżka około południa. Nie byłem nawet zbytnio głodny. Ogarnąłem się i pojechałem na zakupy komunikacją miejską, bo za kółko nie bardzo jeszcze mogłem wsiadać – wciąż w głowie miałem helikopter.

Za oknem deszcz…

           Deszczowa niedziela. Z domu nie chce się wychodzić w takie dni. Wyskoczyłem jedynie do galerii po nowy dres na siłownię. Taka...