Niedziela



            Dzisiaj niedziela. Niczym szczególnym dzisiejszy dzień się nie wyróżnia. Rano wstałem dość wcześnie, wypiłem kawę, bez której dnia nie zacznę. Popatrzyłem trochę w telewizor i usnąłem. Kolejna pobudka była ok. 12. Poleżałem jeszcze chwilę. Miśkowi nie chciało się wstawać – wstałem sam. Zasnął z powrotem, a ja ubrałem się i pojechałem sam na shopping.
            W galerii odwiedziłem kilka butików, ale nic ciekawego nie wyhaczyłem do kupienia. Pod koniec wskoczyłem do „Oszołoma” i kupiłem składniki do hot‑dogów, bo mnie naszły smaki.

Za oknem deszcz…

           Deszczowa niedziela. Z domu nie chce się wychodzić w takie dni. Wyskoczyłem jedynie do galerii po nowy dres na siłownię. Taka...